Na dole wrzało już od plotek, że Baverstockowie zostali odprawieni. Zadzierająca nos Eliza nie zdradziła się ani słowem, ale wszyscy doskonale wiedzieli, że goście nie pakują się tak nagle bez żadnego powodu. Baba z wozu, koniom lżej, pomyślała Molly. Przyszło jej nagle do głowy, że powinna powiadomić o tym pannę Stoneham; to, że panna Baverstock uwzięła się na nią, było wśród służby tajemnicą poliszynela.

świrolożki, która wbrew wszelkim zasadom przyjaźni się z
nadążyć za siostrą.
— Ale on jest Włochem... katolikiem. Nie poślubi cię —
Tempera poczuła, jak do oczu napływają jej łzy, lecz
Kłębiły się jej w głowie gorączkowe myśli. Jeśli księżniczka
Skłamał i to rozmyślnie. On, który chlubił się swoją uczciwością. Dlaczego chciał ją tu zatrzymać po tym, co się wydarzyło wcześniej? Bo wszystko to, co miało miejsce do tej pory, było skutkiem jego uczucia do niej. Poczuł się rozczarowany tym bardziej, że wcześniej rozmawiali tak szczerze, ale musiał przyznać, że Bella zdołała ukoić stare rany, jak nikt inny w jego życiu. Dlatego pozwolił sobie teraz na przyznanie, jak wiele dla niego znaczy, a także, że jego uczucia do niej bardzo mocno wykraczają poza zwykłe pożądanie.
szlachetnym i sugestywnym, możemy dostrzec ślad
To niemożliwe, myślała Bella bez tchu. To niemożliwe, że stoi tutaj naga, twarzą w twarz z nagim nieznajomym. Kiedy obrócił ją przodem do siebie, musnęła koniuszkami palców jego twarz. Jego agresywna siła i pewność siebie wywołały w niej dreszcz. Spojrzenie szarych oczu paliło jej skórę. Teraz nie obejmował jej już w talii, tylko wsunął dłonie pod pośladki i przyciągnął bliżej. Bella wydała
Wczoraj wieczorem absolutnie się do nich przekonała.
doprowadziła swych rodziców (przedstawicieli klasy średniej) do szału,
- Czy to ważne, skoro tak się czuję?
Wiedział, że miała rację, a przynajmniej uświadamiał to sobie tymi
- Pańska sekretarka poinformowała mnie, że źle się pan czuje.
170

Ta myśl ochłodziła złość Willow. Wciąż była oburzona, ale

złapać trochę oddechu przed następnym numerem.
- Możliwe - przyznała Sylwia. - Mimo wszystko jednak spędziły
- Obłędny koszyk pyszności.

Kiedy to mówiła, na jej policzku, tuż koło ust, pojawił się

tego, co uprzednio sam zaproponował i na co ona się godziła? MoŜna by pomyśleć, Ŝe
do diabła, poradzi sobie z tym dzieckiem? Szybko jednak padła odpowiedź na to
na temat spotkania z Danielem.

- Mnie mówiła co innego.

- Detektyw Jackson powiedział mi, że złożyłaś mu wizytę.
- Chcę z panią chwilę porozmawiać.
panią w pewien strój, a ponieważ muszę go zamówić z katalogu...